Start

„ Stróże - to mała wioska wśród gór

Tu anioły stróże są blisko chmur

Wiosną - wychodzą skrycie nad Białej brzeg

Jesienią - rękami dzieci niesprawnych

Malują drzewa i kwiaty A zimą cicho siedzą u Pana Boga za piecem

Wypraszają dla nas cudowne uzdrowienia - marzenia

Rozmawiają z Ojcem Pio - co by tu jeszcze ? co ?

Stróże to mała wioska wśród gór

Tu anioły stróże są bliziutko chmur.”

(Henryka Rabe 2003 )

 

 

 

 

Aby napisać taki wiersz trzeba tu w Stróżach być, ale by przeżyć czas przesycony filozofią istnienia, bycia i kalekiej egzystencji - należy unieść ciężar niesprawiedliwości. A to ciężar specjalny, tym trudniejszy, im chęć zwycięstwa nad samym sobą jest większa, a łaknienie świata najprzemożniejsze.
              Wiedzą o tym wszyscy Ci spośród 583 osób przyjętych przez Centrum Szkoleniowo -  Rehabilitacyjne w Stróżach, od błogosławionych narodzin 7 grudnia 2001 roku. Przybywali doń z Małopolski i Wielkopolski, z Górnego Śląska i Opolszczyzny, z Mazowsza i Pomorza. Kierowani siłą nadziei i wsparci dofinansowaniem przez Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie. Przybywali po uzdrowienie, po marzenia, przyjeżdżali by budować wielki pomnik
miłości człowieka wobec cierpienia, by trwać nieugięcie na straży nadziei poprawy - jak sami to pięknie określali.

               Obok rutynowych turnusów usprawniających, Centrum w Stróżach organizuje od początku istnienia dodatkowy jeszcze turnus - promocyjny, specjalnie dla osób starszych, wypełniony działaniami leczniczo-rehabilitacyjnymi przeprowadzanymi cztery razy dziennie, na specjalistycznym sprzęcie klinicznym. Goście Centrum mieszkają w pokojach urządzonych i wyposażonych w sposób pedantycznie przemyślany i zabezpieczony, na dodatek
cena pobytu tutaj jest relatywnie niska i niezmienna od lat. W bieżącym roku Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym pomaga dzieciom nie tylko merytorycznie ale, co równie istotne, finansowo, dopłacając do pobytu i kuracji malcom z wypadków drogowych i powodziowych oraz dzieciom z porażeniem mózgowym.

               Ważne miejsce w szerokiej działalności Centrum, zajmuje doradztwo w zakresie leczenia  specjalistycznego i znalezienia najlepszej pomocy dla dalszego funkcjonowania osób niepełnosprawnych. Całą  gamę najwyższych jakościowo usług uzupełniają ludzie, których wkład pracy i postępowanie, wymagają oddzielnego potraktowania i opisania. Najważniejsi są jednak przybysze, chorzy ludzie, przybywający do Stróż z ogromną wiarą w lepsze. Są tu witani, przyjmowani i traktowani jak długo oczekiwani goście. Drobne gesty i zaangażowanie pracujących w Centrum osób, od Dyrektora Zygmunta Fryczka, poprzez panie z recepcji i rehabilitantów, aż po kuchenne tajemnice i przyjemności, składają się na wrażenia pensjonariuszy - najlepsze wrażenia -  i najwyższe oceny. Nad wszystkim tym czuwa Pan Bóg, Ojciec Pio i Prezes Stanisław Kogut.  Wystarczy zaglądnąć do tomu wspomnień  „Księgi Pamiątkowej”,  żeby naocznie się przekonać z jak silną atencją i drżącą ręką zapisane są słowa dziękczynień w geście i potrzebie prawdziwego, ludzkiego dziękuję. Ze stu trzydziestu pięciu stron zapisanej glorii, są słowa napisane sercem i ręką przez różnych ludzi, przybyłych tu z Nowego Sącza, Gorlic, Krynicy, Tamowa i Krakowa. Są też z odleglejszych miejsc i miast - z Wrocławia i Szczecina , z Sopotu i Warszawy, z Torunia i Gdańska, z Wolsztyna i Olsztyna, Katowic i Bielska. Znajdziemy również superlatywy i serdeczności zapisane przez „gości z importu”:

np. z Kazachstanu i Korei, Tajlandii i Nowej Zelandii, a nawet ze Stanów Zjednoczonych . Wszystkie one są adresowane do Twórców Ośrodka, do osób dzięki którym chorzy chcą pozostawić po sobie ślad obecności, oraz  wdzięczności za ciepło i drugi dom. Dziękują i obiecują powrót. Choć czasem wytykają niedociągnięcia, wskazują drobne uchybienia, to jednak robią to delikatnie i w trosce o najlepsze imię swojego Centrum. Ofiarują Stróżom swoją tkliwość i uczucia, a nade wszystko przywołują aniołów stróżów, tych z najbliższego Nieba. W rewanżu Centrum zbudowało ofertę pobytową dla tych wszystkich, którzy w 2005 roku zamierzają tu przybyć, pokrzepić ciało i ducha ....i dopisać kolejne podziękowania.

                   A plan na przyszły rok to zespół ambitnych zamierzeń, uwzględniający prośby i życzenia, doświadczenia i zdobycze nauki wprzęgnięte w służbę człowieka. Przewiduje się między innymi  pracę w turnusach rehabilitacyjnych ogólno-usprawniających dla każdego potrzebującego, bez dodatkowych kwalifikacji, ale z integracją grup
uczestniczących, prowadzenie turnusów specjalistycznych, realizacja leczenia rehabilitacyjnego z włączeniem terapii zajęciowej według zainteresowań, w grupach ( WTZ ), realizację spotkań integracyjnych, a w ich ramach : rekreacja, zwiedzanie i poznawanie, spotkania, prelekcje i sympozja. Wszystko formalnie, w oparciu o zgodę Urzędu Marszałkowskiego na organizowanie i prowadzenie turnusów pobytowych,  komercyjne prowadzenie pobytów leczniczych w turnusach jedno do trzy tygodniowych, realizowanych wg indywidualnych potrzeb pacjenta-Klienta.

           Oferuje się też organizowanie i przeprowadzanie różnego typu imprez wyjazdowych, w formie sympozjów, konferencji, szkoleń, seminariów, zjazdów i zebrań, organizowanie przyjęć, uroczystych kolacji,  bali sylwestrowych i studniówek, oraz innych okolicznościowych kameralnych spotkań towarzyskich.

                 Uwaga ! leczenie rehabilitacyjne będzie realizowane w ramach umowy z NFZ. względnie prywatnie, a ceny usług z pkt. 5 do 7 wg wykupionego programu. Centrum Szkoleniowo-Rehabilitacyjne w Stróżach liczy na swoich Gości w 2005 roku, gwarantując Im to co zawsze i wszystkim - dyskretną opiekę, dużo serca i największą troskę.

                  „Myślę, że św. Ojciec Pio byłby z Centrum zadowolony” -  ten cytat z Księgi Pamiątkowej niech będzie piękną konkluzją tego co o Stróżach, o Centrum, o ludziach tutaj pracujących i zdarzeniach powiedzieli sami pensjonariusze, dla których to dzieło wielkich serc i wspaniałych umysłów powstało, trwa i trwać będzie.

                  Od siebie dodam tylko, że tych pseudo ludzi z wielkiej polityki i niskiej klasy - powinno się w kajdanach skutych przygnać do Stróż. Niech zobaczą co można i trzeba robić dla bliźnich, bez partykularyzmu i prywaty. 

                  Tylko czy to dostrzegą ?

 

 


 

  

        

 

 

 

 

 

 

 

 www.wolnareklama.pl